Każdego dnia, od poniedziałku do piątku, w maleńkim pokoju Komisji Zatrudnienia Dziennikarzy w pałacyku przy Foksal 3/5 tłoczno. Dawno już – na szczęście – minął ten czas kiedy dziennie do komisji przychodziło kilkudziesięciu bezrobotnych. Ludzi pozbawionych pracy, zagubionych, zdawałoby się bez perspektyw życiowych…


